Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 23

Wątek: Bitwa o Klasztor-oczami Pyrokara

  1. #1
    Użytkownik Awatar Evanger23
    Dołączył
    30.10.2007
    Skąd
    Szwecja, Sztokholm
    Posty
    277

    Domyślnie Bitwa o Klasztor-oczami Pyrokara 1/3

    Bitwa o Klasztor-oczami Pyrokara
    Chyba każdy wie kim jest Pyrokar więc omine jego opis ok?

    Pyrokar obudził się tego dnia o świcie. Leżał jeszcze przez chwilę w łóżku, ale w końcu wstał. Ubrał szatę, wziął parę run i poszedł na dziedziniec klasztoru. Nowicjusze już wzieli się do pracy-zaczeli zamieniać klasztor w twierdze. Ściągneli robotników z miasta, którzy pogrubiali, a w niektórych miejscach powiększali mury klasztoru i robili dwie wieże, po obu stronach bramy. Starych drzwi nie było już, tylko duża brama. Powbijali na zewnątrz w nią kły rożnych stworów, by w czasie szarży zatrzymało to napastnika. Dachy w budynkach były proste, a na nich mini murek, za którym można było się ukryć. Po bokach klasztoru, na dachach były również wieże. Na dachu kościoła była najwyższa z wież, z której był widok aż do gospody Orlana. Do każdej z wież prowadziły drabiny. Nowicjusze przygotowali rożne szafy, pułki, krzesła, stoły i wszystko co z drewna koło bramy, by w razie otwarcia jej, można było czymś zasłonić wejście. Wszędzie na dziedzińcu stały krótkie murki, jak na dachach. Specjalnie na schodach kościoła stał większy mur dla magów. Do Pyrokara podszedł Talamon.
    -Pyrokarze! Oczyściliśmy drogę w tajemnej bibliotece że szkieletów. W razie ucieczki możemy zamknąć drogę tam prowadzącą, wyczarować na straż potwory i ukryć się w komnacie dla paladynów. Tam nikt nie wejdzie, ani nie znajdzie.
    -Świetnie! Weźcie tam wszystko ze spiżarni. Świętą komnate ukryć też murem i wziąć tam wszystko że skarbca.
    Talamon ukłonił się i poszedł wypełnić polecenie. Pyrokar wyszedł bramą i spojrzał na umocnienia zewnętrzne. Most był pogrubiony,a na jego drugim końcu postawiono palisadę z bramą. Ze strony klasztoru był mur na około tego (nie wiem jak to nazwać...tam gdzie stoi pedro). Na skałach w dól, były wbite paliki. Całe mury dookoła klasztoru, były obwieszone malinami, jeżynami, dziką róża i każda kłująca rośliną jaką udało się znaleźć. Pyrokar użyl świętego płomienia, by kula rozjaśniała tę cześć na rożne kolory w noc i żeby aura innosa,w tym zatrzymała orków, którzy służą ciemności. Pyrokar wraz z radą codzień próbował wykożystac rożne mikstury, rośliny i runy do takich rzeczy. na razie udało się im zaklęcie rozmnażania ognistego ziela, by paliło w nogi tych co po nim chodzą. na razie całe ziele było ukryte pod (gdzie pedro) i w razie jakby orkowie tam byli, można je wysunąć na powierzchnie. Nowicjusze zaczęli stawać na swoich posterunkach. na razie dali nowicjuszom lekką zbroję łowcy smoków, kusze i miecze. Pyrokar poszedł na dziedziniec i usiadł na ławce.Po jakiejś godzinie usłyszał róg dochodzący,z najwyższej wieży.
    -Jakaś armia idzie!-usłyszeli wszyscy z góry
    Wszyscy zaczęli się wysypywać z piwnic i pokoi.
    Jakim cudem już tu są-pomyślał Pyrokar.
    -Szybko się poruszają!-znowu usłyszeli
    -To orkowie?-odkrzyknął Agon
    -Zaraz...To ludzie!
    Ostatnie słowo wypowiedzieli po nim wszyscy, ze zdziwieniem. Pyrokar pognał po drabinie, na dach. Zobaczył mnóstwo ludzi biegnących po moście, a na przedzie rycerzy.
    -Otworzyć brame!-krzyknął Babo z drugiej wieży
    Po otwarciu bramy prawię całe Khorinis wbiegło do klasztoru. Pyrokar zszedł na dól i ustawił się razem z innymi, na przeciwko nowo przybyłym.
    -Armia Ciemności zaatakowała miasto!-powiedział Lord Hagen wynurzając się z tłumu
    -Co to za armia?-warknął Serpentes
    -Orkowie mają sojuszników... Nie widzieliśmy wszystkich alę na pewno są tam z ludzi bandyci i zombie.
    Tłum zaczął szeptać. Pyrokar jako główny mag klasztoru zabrał głos.
    -Niech będzie! Macie coś ze sobą?
    -Dość dużo żywności, wodę, broń, pochodnię i parę innych rzeczy.
    -Oczywiście. Talamon! Zacznij rozdzielać to co mają gdzie trzeba-powiedział Pyrokar i poszedł do swojego pokoju.
    Wziął kartki, na których były plany. Teraz zależało wszystko od tego, jak pójdzie walka najemnikom. na pewno Onar ściągnie wszystkich myśliwych, farmerów i wszystkich ludzi z poza miasta i zrobi dobrą obronę. Skoro Khorinis upadło oni na pewno też... Jedyną nadzieją jest tu przygotować dobrą obronę i żeby orkowie ponieśli duże straty, z najemnikami. Nie mogę uwieżyć że teraz wszystko zależy od Onara-pomyślał.

    C.D.N
    Ostatnio edytowane przez Evanger23 ; 20.06.2008 o 16:27
    Koniec z Pomaganiem w Pracach Domowych
    Ilosc członkow: 9

    Piszę poprawnie po polsku.

  2. #2
    Nowy użytkownik Awatar Absalum
    Dołączył
    25.12.2007
    Skąd
    Lublin
    Posty
    73

    Domyślnie

    Heh tez gralem w gothica2 (tak wlasciwie to we wszystkie czesci) opowiadanie na 3.9/5 troszke nudne i zaabraklo bezimiennego oraz smokow :P

    Absalum tu był. xD

    Piszę poprawnie po polsku.

    Znajduję się w rankingu The 100% Club!

  3. #3
    Użytkownik Awatar Evanger23
    Dołączył
    30.10.2007
    Skąd
    Szwecja, Sztokholm
    Posty
    277

    Domyślnie

    Przeciez pisze C.D.N wiec o smoczkach nie trac nadzieji:P
    A opowiadania wlasne o gothicu nigdy nie sa tam gdzie bezi tylko inne postacie z gry a on nie istnieje
    Koniec z Pomaganiem w Pracach Domowych
    Ilosc członkow: 9

    Piszę poprawnie po polsku.

  4. #4
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    11.08.2007
    Posty
    14

    Domyślnie

    Eee 4/10

  5. #5
    Nowy użytkownik Awatar SoulHunter
    Dołączył
    09.02.2007
    Skąd
    Chełm
    Posty
    56

    Domyślnie

    Kilka błędów ortograficznych, kila przecinków. Ogólnie bardzo fajne, ciekawy pomysł. Jednak Lord Hagen nie oddałby miasta bez walki :P. A i z tymi mieczami, kuszami i l.z.ł.s. przesadziłeś. Lepiej gdyby mieli zwoje, w końcu oni też potrafią nieco czarować. Będę czekał na dalszy ciąg.
    Ocena 8+/10 :)

  6. #6
    Użytkownik Awatar master_pl
    Dołączył
    10.01.2008
    Posty
    143

    Domyślnie

    "schodach kościoła stał większy mur dla magów" -aaaeeeeeeeee... kościoła??
    "Świętą komnate ukryć też murem" - może zamurować wejście???
    "Pyrokar jako główny mag klasztoru zabrał głos." -główny mag ??? nazwałbym go jakoś inaczej[np. arcy mag] i bez tego Pyrokar już bo za dużo to powtarzasz.
    "wszystko zależy od Onara-pomyślał." -bardzo ważne. kto pomyślał??? bo zgubić się idzie. no i tu nie ważne czy powtórzysz, to musi być
    Ostatnio edytowane przez master_pl ; 20.06.2008 o 12:48

  7. #7
    Użytkownik Awatar Evanger23
    Dołączył
    30.10.2007
    Skąd
    Szwecja, Sztokholm
    Posty
    277

    Domyślnie

    No jak zbroja nowicjusza to ich polozy ork bez zastanowienia:)
    A ci co nie czytali dokladnie pisalo ,,prawie cale khorinis,, wiec stracili ludzi tez
    Koniec z Pomaganiem w Pracach Domowych
    Ilosc członkow: 9

    Piszę poprawnie po polsku.

  8. #8
    Użytkownik Awatar Evanger23
    Dołączył
    30.10.2007
    Skąd
    Szwecja, Sztokholm
    Posty
    277

    Domyślnie Bitwa o Klasztor-oczami Pyrokara 2/3

    -Obudź się panie, jesteś potrzebny!
    Pyrokar obudził się i zaczął się rozglądać po pomieszczeniu. Był w swoim pokoju i obudził go nowicjusz Agon. Nic już nie mówiąc wstał i wyszedł na dziedziniec. Większość ludzi miała l.p.l.s, ale byli też inni. Na murach i wieżach stali łucznicy (w tym eee gdzie Pedro też są mury i brama), a za murami kusznicy. Za tymi małymi murkami na dziedzińcu, ukrywali się ludzie z długa i jednoręczna bronią. Kusznicy i łucznicy mięli również miecze dwuręczne rożnego rodzaju. Paladyni
    stali w rzędzie na murach, za łucznikami. Magowie stali przy wejściu do kościoła. Vatras stał na najwyższej ze skał i coś mówił w powietrze.
    -Co on robi?-spytał się Pyrokar Agona
    -Robi falę na wodzie, żeby czasem nawet dosięgnęły mostu. I Talamon odkrył nowe działanie runy pieść wichru. Teraz może wywołać wichurę, a dzięki runie błyskawicy, mogą je przyzywać.
    Pyrokar kiwnął głowa i ustawił się z magami. Wiatr szarpał ich na boki, a strach przed nadciągającą bitwą zmniejszał morale ludzi. Ludzie zaczęli zapalać pochodnię na dziedzińcu. Pyrokar użył świętego płomienia jeszcze raz,na wszystkie bramy,drzwi i mury.Po paru godzinach usłyszeli róg.
    -Jacyś ludzie jadą na koniach!-z wieży
    -Otworzyć bramy!
    Kiedy ludzie wjechali zobaczyli że to najemnicy z farmerami i myśliwymi. Generał Lee zsiadł z konia i podszedł do Pyrokara.
    -Straciliśmy połowę ludzi. Najgorsze jest to że nie wiem jak! Spaliśmy, kiedy ktoś krzyknął żeby uciekać.Wstałem i zacząłem biec na zewnątrz. Wszędzie były trupy strażników... Kiedy wszyscy wyszli, wsiedliśmy na konie i przyjechaliśmy tu. Jak jechaliśmy niektórych trafiły jeszcze strzały.
    -A gdzie Onar?-spytał się Pyrokar
    -Z tego co wiem (dał drapaka).
    Pyrokar kiwnął głowa i kazał im wszystko wypakować co wzieli.Okazało się że Bennet ich kowal dał im trochę magicznych mieczy, po czym go zastrzelili. Lee miał poprowadzić żolniezy na dachach, w czasie bitwy. Siedzieli w ciszy kolejną godzinę, kiedy usłyszeli hałas dochodzący od pokoi na tyłach. Pyrokar poszedł tam z paroma magami i żolniezami i nic nie zobaczył.Spojrzał w górę i to co tam zobaczył zatkało go. Ze skał wysoko leciały ku nim demony.
    -Demony!
    żolnieze zaczeli strzelać z kusz, a magowie próbowali ich zamrozić. Pyrokar sam rzucał ciągle zaklęcia, ale było ich za dużo.
    -To na nic-warknął-Zaraz je załatwię czymś mocniejszym
    Wszedł na dach i wziął święty płomień i rzucił kulą między demony. Chodź żadnego nie trafił sama kula z mocą Innosa w niej,oślepiła i powaliła demony.Rozejrzał się i zobaczył że zabito jakiś 4 najemników i 2 nowicjuszy.
    Bum
    Rozległ się odgłos
    Bum
    Wszystko się zatrzęsło
    Bum
    Wszyscy wrócili na stanowiska
    Bum
    Pyrokar się zdenerwował i wszedł na mur. Ogromna armia maszerowała od gospody Orlana. Spojrzał ze strachem na ich liczebność. Bez dobrej strategii nie mięli szans. Kiedy się trochę zbliżyli, Pyrokar zauważył że większość z nich to orkowie. Armia zatrzymała się, na wprost bramy przed mostem.
    -Łucznicy!-krzyknął Lee
    Założyli strzały i wycelowali.
    -Czekać...
    Łucznicy się zatrzęśli przed kolejnym bębnem
    -Czekać...
    Armią tracąc szyk,zaczęła biec na bramę.
    -Teraz!
    Pyrokar usłyszał tylko swist strzał przecinających powietrze,po czym pierwsze rzędy padły.
    -Nałożyć strzały!
    Szamani orków zaczęli kulami ognia strącać zolniezy z bramy, po czym zaczeli ją niszczyć. Pyrokar spojrzał na grupę najodważniejszych żolniezy którzy stali z pikami na przedzie, czekając na sygnał. To był jego plan. 6 żolniezy wypiło jednym łykiem miksturę szybkości, i pognało z pikami na armię. Pyrokar patrzał jak z siły biegu, strącają do wody trochę żolniezy, po czym padli na ziemię.
    -Strzelać!
    Znowu usłyszeli świst strzał i padli orkowie.
    -Dowolnie wybierać cele!
    Łucznicy czekając na to, zaczęli strzelać byle gdzie, w szeregi wroga.Ale było ich za dużo. Już byli na środku mostu kiedy naglę... Ogromną fala przysłoniła na chwilę most, a kiedy znikła orkowie już pływali. Zanim cokolwiek jeszcze zrobiono orkowie, jaszczuroczleki, szkielety, bandyci, wilki i wargi byli już przy bramie. Łucznicy i kusznicy strzelali do nich i szamanów. Naglę księżyc przysłoniła wielka chmura, a potem pokazało się około 50 krwiopijców. Tą chwilę zanim je zabili,wykożystali orkowie i przyprowadzili do bram trolle.
    -Strzelać gnidy!
    Strzały i bełty odbijały się od grubej skóry trolli, które zabijały ludzi na murach.
    -Musieli zebrać przywódców ich wszystkich szczepów-mruknął paladyn Cedrik powalając orka, który wszedł na mur po drabinie. Ci orkowie którzy pływali nadziali się już na ostrokół, który był zrobiony na skałach.

    C.D.N
    Koniec z Pomaganiem w Pracach Domowych
    Ilosc członkow: 9

    Piszę poprawnie po polsku.

  9. #9
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    11.08.2007
    Posty
    14

    Domyślnie

    6/10
    lepsze od wczesniejszej

  10. #10
    Użytkownik Awatar Evanger23
    Dołączył
    30.10.2007
    Skąd
    Szwecja, Sztokholm
    Posty
    277

    Domyślnie

    W ostatniej czesci powiem ze bedzie tyle:
    bitwy
    inne miejsca
    nowi bochaterowie
    smoki
    nowi wrogowie
    i pare innych rzeczy
    Koniec z Pomaganiem w Pracach Domowych
    Ilosc członkow: 9

    Piszę poprawnie po polsku.

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Speed oczami nowego gracza.
    Przez aryman_ w dziale Tawerna - Świat speed
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 24.01.2010, 12:45
  2. Dla fanow Bitwy o klasztor albo czytaczy
    Przez Evanger23 w dziale Twórczość użytkowników
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 21.06.2008, 17:53
  3. Farmiąc z zamkniętymi oczami
    Przez Hefron w dziale Raporty - Świat speed
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 29.02.2008, 12:23

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •